Stosujesz nawozy, spulchniasz grządki, miejscami zmieniasz uprawy – a rezultat wciąż jest słaby. Rośliny więdną, plony nie są wystarczające i wydaje się, że gleba jest po prostu „martwa”. Ale być może problem nie leży w nawozach, ale w tym, że nie uporządkowałeś natury swojej ziemi.
Gleba gliniasta: gęsta, uparta, dusząca.
Nawet po zastosowaniu kompostu pozostaje ciężka i nie przepuszcza powietrza. Woda stagnuje, a korzenie się duszą.
Co robić:
- Dodaj nie tylko piasek, ale także rozdrobnioną korę lub słomę.
- Stworzy to kanały powietrzne i poprawi drenaż.
Gleba piaszczysta: sucha, głodna, kapryśna
Wilgoć i składniki odżywcze przechodzą przez nią jak przez sito.
Co jest potrzebne:
- Substancje organiczne: torf, sapropel, próchnica, przejrzały obornik.
- Pomogą one zatrzymać wodę i składniki odżywcze w strefie korzeniowej.
Błąd #1: Głębokie kopanie
Wydaje się, że im głębiej spulchniamy, tym lepiej. W rzeczywistości niszczymy strukturę gleby i zabijamy pożyteczne mikroorganizmy.
Alternatywa:
- Uprawa zerowa.
- Nie przekopuj, ale wycinaj chwasty za pomocą przycinarki do chwastów.
- Korzenie zgniją i staną się pożywieniem dla robaków.
Błąd nr 2: Ignorowanie pH
Kwaśna gleba uniemożliwi wchłanianie nawet najdroższych nawozów.
Sprawdź w kuchni:
- Ocet skwierczy – gleba jest zasadowa.
- Soda syczy – gleba jest kwaśna.
- Brak reakcji – neutralna.
Błąd nr 3: Świeży obornik na wiosnę.
Spali on korzenie.
Prawidłowo:
- Używaj tylko przejrzałego obornika.
- Lub stosuj świeży obornik jesienią.
Błąd nr 4: Nieudane zastosowanie popiołu
Popiół w wiosennym śniegu to po prostu zmarnowany nawóz.
Właściwy sposób:
- Zastosuj w maju, gdy gleba jest ciepła.
- Nie mieszać z nawozem azotowym – neutralizują się wzajemnie.
Błąd nr 5: Płodozmian nie jest panaceum
Nawet w przypadku płodozmianu gleba może się zmęczyć, jeśli sadzi się pokrewne warzywa.
Rozwiązanie:
- Wprowadź aksamitki, nasturcje, nagietki do swoich nasadzeń.
- Ich korzenie zwalczają patogeny, a zielona masa jest doskonałym środkiem antyseptycznym.