Szokujące odkrycie: popularne tabletki, które większość kobiet bierze codziennie, mogą prowadzić do nieodwracalnej utraty włosów

Nowe badanie rzuca światło na niepokojący związek między powszechnie stosowanym lekiem a rzadkim, bolesnym rodzajem łysienia u kobiet. Wnioski mogą zrewolucjonizować podejście do zdrowia włosów milionów Polek.

Niewidoczny wróg twoich włosów odkryty przez naukowców

Przełomowe odkrycie naukowców z prestiżowego King’s College London wywołało poruszenie w środowisku medycznym. Badacze pod kierownictwem dr. Christosa Tziotziosa po raz pierwszy udowodnili bezpośredni związek między stosowaniem tabletek antykoncepcyjnych a szczególnie dotkliwą formą utraty włosów – łysieniem czołowym włóknistym (FFA).

„To, co początkowo wydawało się rzadkim zaburzeniem, staje się coraz powszechniejszym problemem wśród kobiet” – ostrzega dr Tziotzios. „Najgorsze jest to, że proces jest nieodwracalny, a miliony kobiet nieświadomie narażają się na ryzyko każdego dnia.”

Łysienie czołowe włókniste charakteryzuje się stopniowym, bolesnym cofaniem się linii włosów na czole i skroniach, często prowadząc również do utraty brwi i rzęs. W przeciwieństwie do typowego przerzedzenia włosów, ten rodzaj łysienia pozostawia blizny, co oznacza, że włosy nigdy nie odrosną na dotkniętych obszarach.

Podwójne uderzenie: geny i pigułki

Badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie JAMA Dermatology ujawniło fascynujący mechanizm stojący za tym problemem. Zespół analizował dane kobiet z łysieniem czołowym włóknistym w Wielkiej Brytanii i porównał je z danymi zdrowych kobiet z bazy UK Biobank.

Wyniki były zdumiewające: kobiety posiadające określoną wersję genu CYP1B1 były znacznie bardziej narażone na rozwój tego typu łysienia, jeśli jednocześnie przyjmowały doustną antykoncepcję.

„To klasyczny przykład interakcji gen-środowisko” – wyjaśnia dr Tuntas Rayinda, główny autor badania. „Sama genetyka lub same tabletki mogą nie wywoływać problemu, ale ich połączenie tworzy idealną burzę dla mieszków włosowych.”

Od pierwszych objawów do diagnozy

Joanna, 37-letnia księgowa z Krakowa, przez miesiące nie mogła zrozumieć, co dzieje się z jej włosami.

„Najpierw zauważyłam, że moje brwi stają się coraz rzadsze. Potem włosy na skroniach i linii włosów zaczęły się przerzedzać. Myślałam, że to stres lub hormony po ciąży, ale dermatolog zdiagnozował u mnie FFA. Brałam tabletki antykoncepcyjne przez ponad 10 lat i nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogą być związane z moim problemem.”

Eksperci podkreślają, że choroba rozwija się powoli, często pozostając niezauważona przez lata. Kluczowe objawy, na które należy zwrócić uwagę, to:

  • Stopniowe cofanie się linii włosów, szczególnie na skroniach
  • Zaczerwienienie i swędzenie skóry głowy
  • Przerzedzenie lub całkowita utrata brwi
  • Zwiększona wrażliwość skóry głowy

Czy istnieje rozwiązanie?

Naukowcy pracują obecnie nad opracowaniem specjalnego testu genetycznego, który mógłby identyfikować kobiety z podwyższonym ryzykiem rozwoju FFA przed rozpoczęciem przyjmowania antykoncepcji hormonalnej.

„Nie chcemy wywoływać paniki ani sugerować, że wszystkie kobiety powinny natychmiast przestać stosować tabletki antykoncepcyjne” – podkreśla prof. Michael Simpson, współautor badania. „Naszym celem jest umożliwienie kobietom podejmowania świadomych decyzji na podstawie ich indywidualnego profilu genetycznego.”

Dr Tziotzios dodaje: „Dla kobiet z predyspozycją genetyczną istnieją alternatywne metody antykoncepcji, które nie zwiększają ryzyka FFA. Problem polega na tym, że obecnie większość kobiet nie wie, czy należy do grupy ryzyka.”

Co możesz zrobić już teraz?

Eksperci zalecają, aby kobiety przyjmujące tabletki antykoncepcyjne, szczególnie te z rodzinną historią problemów z włosami, regularnie monitorowały stan swojej skóry głowy i linii włosów. Wczesne wykrycie pierwszych objawów może pomóc w zatrzymaniu postępu choroby.

„Jeśli zauważysz nawet subtelne zmiany w linii włosów lub pojawienie się zaczerwienienia i swędzenia skóry głowy, skonsultuj się z dermatologiem specjalizującym się w chorobach włosów” – radzi dr Anna Kowalska, dermatolog z Warszawy.

Badacze podkreślają również potrzebę dalszych badań, które mogłyby prowadzić do rozwoju ukierunkowanych terapii dla osób już dotkniętych FFA. Na ten moment dostępne metody leczenia skupiają się głównie na spowolnieniu postępu choroby, a nie na jej całkowitym wyleczeniu.

Odkrycie zespołu z King’s College London stanowi kamień milowy w zrozumieniu złożonych interakcji między genami a powszechnie stosowanymi lekami. Choć łysienie czołowe włókniste pozostaje stosunkowo rzadkie, rosnąca liczba przypadków wskazuje na potrzebę zwiększenia świadomości zarówno wśród pacjentek, jak i lekarzy przepisujących antykoncepcję hormonalną.

Careforhomedeco